czwartek, 13 marca 2014

Gdzie Biebrza wpada do Narwi

Narew największa rzeka Podlasia i Biebrza jej prawy dopływ - to jest połączenie! Wiosną w tym miejscu rozlewiska nie mają końca. Wielka przestrzeń tej pradoliny zachowała swój naturalny charakter.



Widok od strony Strękowej Góry - marzec 2014








































Widok od strony wsi Burzyn - marzec 2014




























Więcej zdjęć w dziale Wycieczki i imprezy

środa, 12 marca 2014

Trwa spektakl migracji gęsi

W ostatnią niedzielę odwiedziliśmy kilka miejsc znajdujących się na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Biebrza jest dla gęsi jednym z najważniejszych przystanków na ich drodze na lęgowiska w Skandynawii i północnej Rosji. Najczęściej apogeum przelotów występuje w trzeciej dekadzie marca. W tym roku wiosna nadeszła wcześniej i udało nam się już migracje gęsi poobserwować. Ale było gęgania!


Widok z Góry Strękowej k/Wizny













Gęsi lecą z prędkością ok. 60km/godz.













Odpoczynek w towarzystwie łabędzi

























poniedziałek, 10 marca 2014

Mamy mistrzynię świata w skoku wzwyż

Na zakończonych właśnie halowych mistrzostwach świata w lekkoatletyce rozgrywanych w Sopocie, 28-letnia Kamila Lićwinko zd Stepaniuk zdobyła złoty medal w finale skoku wzwyż. Zawodniczka pochodzi z Bielska Podlaskiego, obecnie mieszka w Białymstoku, tu też ukończyła Szkołę Mistrzostwa Sportowego.
Cieszymy się i gratulujemy Kamili mistrzostwa, tym bardziej, że przez telewizyjnych komentatorów i redaktorów, była przed i w trakcie zawodów lekko ignorowana (komentatorzy przed rozpoczęciem skoków byli wyraźnie skupieni na Kasprzyckiej, a później w trakcie zawodów jakby żałowali Podlasiance pierwszego miejsca).

sobota, 8 marca 2014

Laureaci nagrody literackiej Prezydenta Białegostoku

Wczoraj rozstrzygnął się konkurs na najlepszą podlaską książkę 2013 roku (o nominowanych pisałam  w lutym). Laureatami tegorocznej nagrody literackiej im. W.Kazaneckiego zostali Ignacy Karpowicz za powieść "Ości" oraz Jan Kamiński za powieść "Czas budzika".
"Czas budzika" właśnie kończę czytać i nie mam żadnych wątpliwości, że nagroda i uznanie panu Jankowi się należą. 

Przaśny (w dobrym znaczeniu) język, którym posługuje się autor, przypomina mi moje dzieciństwo spędzane w podlaskim powiatowym miasteczku i wyjazdy do stolicy województwa, które zwane w tej powieści jest Czarnym.




















"... zachciało mi się śliwek. które właśnie dojrzewały kolorowo w sadzie za domem. Przystawiłem drabinę do drzewa i zacząłem się objadać. Wbrew przestrogom babki, że ze śliwkami należy uważać, zwłaszcza kiedy nazywają się srałki. Rozgniatałem dojrzałe owoce, wyrzucałem pestki i połykałem soczysty miąższ. ... A potem wróciłem do zabawy, czyli nad staw, gdzie czekały na mnie kozy, żebym je udomowił. Ale zanim udało mi się podejść koziołka, śliwki wyraźnie dały do zrozumienia, że przestrogi babki nie były bezzasadne. Nie było czasu, żeby biec do sławojki, więc przykucnąłem pod czeremchą, rozglądając się na boki, czy nikt nie podgląda i wtedy nastąpiła katastrofa. Kozioł podstępnie zaszedł mnie od tyłu i w momencie, kiedy zawartość brzucha ruszyła z bulgotem w dół, walnął mnie w plecy rogami tak, że poleciałem głową do przodu, prosto w jakieś zrudziałe pokrzywy i rozkwasiłem sobie nos, a cuchnąca, brejowata zawartość bebechów wylądowała na moich plecach..." - fragment wspomnień okresu dzieciństwa głównego bohatera Józefa Budzyka.



Kobiety 8 marca

Wczoraj długi trudny dzień w pracy, dzisiaj wolne (sobota 8-go marca), przyjemna pogoda. Żal byłoby nie pojechać na wieś. Dzięki mamie i teściowej nie spędziłam tego pięknego dnia w kuchni - jedna zrobiła nam gołąbki w kapuście włoskiej, a druga ciasto...




















Szarlotka bez pieczenia




















Składniki: 6 obranych pokrojonych i podduszonych jabłek, galaretka (gruszkowa, agrestowa lub cytrynowa), herbatniki, biszkopty, łyżka masła, kilka orzechów włoskich do przybrania.

niedziela, 2 marca 2014

Ciasto/deser z serkiem mascarpone






















Wczoraj zapowiedzieli się na dzisiaj przemili goście z zaproszeniem na ślub i przyjęcie weselne. A, że wśród swoich zapasów miałam biszkopty, herbatniki i serek mascarpone to szybciutko zrobiłam z nich swoje ulubione ciasto/deser. Potem tylko zostawiłam je na noc na balkonie, by się przegryzło i rano mogłam je zaserwować. Ta moja wariacja spokrewniona z włoskim tiramisu zawsze wychodzi i zawsze wszystkim smakuje.

Przepisów na ciasto bez pieczenia szukajcie w dziale Wypieki i desery

sobota, 1 marca 2014

Dietetyczny obiad, czyli drobiowe pulpety i galaretka




















W tłusty czwartek przesadziłam z pączkami, więc od dwóch dni nie jem niczego smażonego. Dziś na obiad gotowany drób, czyli prościutkie w wykonaniu pulpety. Przepis w dziale Dania mięsne.
Na deser natomiast - zwykła galaretka o smaku gruszkowym z dodatkiem gwiazdki anyżu, suszonych gruszek i rodzynek.