Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciństwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 listopada 2013

Andrzejki

Po raz pierwszy z pojęciem "andrzejki" spotkałam się w trzeciej klasie szkoły podstawowej (przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku) . Wtedy to wzięłam udział w wieczorze wróżb, który odbywał się w ramach zbiórki zuchowej. Do zuchów należała cała moja ponad trzydziestoosobowa klasa. Nasza wychowawczyni i zarazem drużynowa stworzyła nam tajemniczy nastrój przy świecach i opowiedziała o zwyczajach związanych z wigilią św. Andrzeja. Potem podekscytowani laliśmy przez stary duży klucz wosk, rzucaliśmy na ścianę cienie powstałych figur, przestawialiśmy buty po przekątnej sali...  Kiedy wróciłam do domu podzieliłam się moimi emocjami z młodszą siostrą, a to zaskutkowało przedłużeniem wieczoru wróżb. Nigdy więcej nie było już tak nastrojowo i magicznie. 
Wszystkie kolejne andrzejki były już tylko dobrą zabawą.

A dziś? Dziś upiekłam ciasteczka w różnych kształtach. Myślę, że one mogą być również przyczynkiem do andrzejkowej zabawy.





















Przepis na kruche ciasteczka z otrębami w dziale Wypieki i desery

piątek, 12 lipca 2013

Lilie, liliowce - smolinosy


Podobnie jak malwy, z sentymentem sfotografowałam stare odmiany liliowców, które przed dziesiątkami lat w ogródku przed domem, posadziła babcia Anna (nazywana przez dziadka Handzią). Jako małe dziecko nieraz ubrudziłam nimi nie tylko nos...

Nie wyobrażam sobie mojej działki bez tych kwiatów. Liliowce to nie tylko kwiaty ozdobne, mogą z powodzeniem służyć nam jako warzywo, ponieważ są jadalne. Mają lekko pikantny smak, można je smażyć jak kwiaty cukinii lub gotować. Ostatnio dodałam płatki i pąki liliowca do rosołu (wrzuca się je pod koniec gotowania).

Uwaga: Przed spożyciem liliowców lepiej usunąć słupek i pręciki - mogą wywołać alergię.























A tak liliowce wyglądają wczesną wiosną. Kiedy już raz wyrosną, wykazują się ogromną żywotnością - nie przemarzają, są niewybredne co do stanowiska i rodzaju gleby.





































Z liliowcami nie należy mylić lilii - to zupełnie inny gatunek, choć kwiaty wyglądają podobnie