Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poziomki bezrozłogowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poziomki bezrozłogowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 września 2013

Poziomki bezrozłogowe

Po ponad dziesięciogodzinnym dniu pracy (najpierw w szkole, potem na działce) - nagroda w postaci deseru. Lody o smaku limonki z dodatkiem dwóch garści świeżo zerwanych poziomek to naprawdę rarytas. Przeżyłam pół wieku, a nigdy we wrześniu nie jadłam poziomek prosto z krzaka. Jednym słowem wyhodowane przeze mnie z nasion poziomki bezrozłogowe udały się. Od lipca praktycznie bez przerwy owocują, krzaczki przybierają coraz to większą objętość i wciąż pojawiają się na nich nowe kwiaty. Zgodnie z nazwą - rozłogów nie wypuściły.























Uwaga: O poziomkach na mojej działce pisałam też w poście z 12 lipca.

piątek, 12 lipca 2013

Poziomki

W swoim leśnym zakątku na działce mam dwa rodzaje poziomek - kilkuletnie tradycyjne poziomki i poziomki bezrozłogowe, których nasionka ubiegłej wiosny wysiałam do skrzynki, a jesienią otrzymane sadzonki wysadziłam do gruntu. Otrzymanie krzewinek poziomek tą metodą nie jest łatwe, mi się jakoś udało i teraz cieszę się z plonów. Ponadto poziomki bezrozłogowe mają dużo większe owoce od tych tradycyjnych.

 Poziomki bezrozłogowe























Poziomki zwykłe




















Uwaga: Cd. o poziomkach rozłogowych we wrześniowych postach.